Vice City to nie tylko plaże i neony. Wśród potwierdzonych dzielnic sztandarowego miasta GTA 6 — obok Ocean Beach i VC Port — znajduje się Little Cuba, kubańska dzielnica miasta. Rockstar oficjalnie powiedział o niej stosunkowo niewiele, ale między zwiastunami, nazwą dzielnicy i jej oczywistym pierwowzorem z prawdziwego świata można poskładać całkiem solidny obraz.
Co jest potwierdzone
Little Cuba to jedna z oficjalnie nazwanych dzielnic Vice City, potwierdzona przez mapę i materiały marketingowe Rockstar. To twardy fakt. Wszystko poza nazwą i lokalizacją należy traktować jako analizę opartą na przesłankach, a nie potwierdzone szczegóły.
Pierwowzór z prawdziwego świata: Little Havana
Vice City to podkręcone Miami w wydaniu Rockstar, a Little Cuba jest w oczywisty sposób jego wariacją na temat Little Havany — historycznej kubańskiej dzielnicy na zachód od centrum Miami, skupionej wokół Calle Ocho (SW 8th Street). Prawdziwa Little Havana słynie z okienek z cafecito, sklepów z cygarami, parku domina, gdzie starsi mieszkańcy grają godzinami, kubańskich restauracji, ulicznych murali i corocznego festiwalu Calle Ocho — największego festiwalu ulicznego na świecie.
Jeśli Rockstar będzie trzymał się materiału źródłowego tak wiernie jak w innych miejscach mapy GTA 6, spodziewajcie się, że Little Cuba będzie jedną z najbardziej klimatycznych dzielnic w grze: pastelowe witryny, salsa i reggaeton wylewające się z otwartych drzwi, koguty na ulicach (tak, po prawdziwej Little Havanie swobodnie biegają kury) i starsi mieszkańcy grający w domino w parku.
Co pokazały zwiastuny
Drugi zwiastun i towarzyszące mu zrzuty ekranu pokazały gęste, uliczne dzielnice Vice City z hiszpańskojęzycznymi szyldami, rodzinnymi biznesami i wyraźnie karaibsko-latynoską fakturą — obrazy, które fani powszechnie łączą z Little Cubą. Nasza analiza drugiego zwiastuna omawia te ujęcia szczegółowo, ale wniosek jest taki, że Rockstar oddaje latynoską kulturę Vice City ze znacznie większą precyzją, niż oryginał z 2002 roku kiedykolwiek mógł.
To znacząca ewolucja. Oryginalne Vice City opierało swoje kubańskie postacie na kliszach rodem ze Scarface'a lat 80. Dwie dekady później GTA 6 ma technologię — ponad 700 dostępnych wnętrz, zaawansowane rutyny NPC — i, miejmy nadzieję, pisarską dojrzałość, by Little Cuba była żywą dzielnicą, a nie stereotypem.
Little Cuba a fabuła
Nic tu nie jest potwierdzone, ale spekulacja pisze się sama. Lucia Caminos to pierwsza latynoska protagonistka Rockstar, urodzona w Liberty City, z korzeniami, które fabuła ma podobno eksplorować. Kubańska dzielnica w Vice City to oczywista scena dla części jej wątku — albo przynajmniej dla ulicznej przestępczej ekonomii, przez którą ona i Jason będą się wspinać.
Dzielnica naturalnie sąsiaduje też z muzyczno-rozrywkową sceną Vice City. Przy postaciach takich jak Boobie Ike i Dre'Quan Priest, pchających się do przemysłu muzycznego Vice City, oraz Real Dimez jako reprezentacji brzmienia miasta, muzyczne dziedzictwo Little Cuby — prawdziwa Little Havana zrodziła ogromne kawałki latynoskiej kultury muzycznej — wydaje się wątkiem nieuniknionym.
A co z misjami?
Spodziewajcie się klasyki: rodzinne biznesy duszone haraczami, zaplecza sklepów z cygarami, uliczne festiwale jako tło misji (festiwal w stylu Calle Ocho byłby spektakularną sceną) i gęste, powolne pościgi przez zatłoczone targowe uliczki. Wszystko to spekulacja — ale wszystko jak z podręcznika GTA.
Porównanie z rokiem 2002
Dla wieloletnich fanów Little Cuba zaprasza do bezpośredniego porównania z Little Havaną z oryginalnej gry, domem wojny gangów Kubańczycy kontra Haitańczycy. Czy GTA 6 wróci do czegokolwiek podobnego do tamtego wątku — nie wiadomo, a współczesny Rockstar traktuje konflikty kulturowe inaczej niż Rockstar z 2002 roku. Nasza pogłębiona analiza GTA 6 kontra oryginalne Vice City bada, jak bardzo miasto zmieniło się przez dwadzieścia cztery lata.
Podsumowanie
Little Cuba jest potwierdzona jako dzielnica Vice City, wyraźnie wzorowana na Little Havanie w Miami, a cała reszta — misje, postacie, rola w fabule — pozostaje na razie spekulacją opartą na przesłankach. Dzielnica jest wysoko na liście miejsc, które prawdopodobnie dostaną swoje pięć minut, gdy pojawi się trzeci zwiastun. Do tego czasu wpiszcie ją do kategorii „potwierdzone, że istnieje; ekscytujące, by sobie wyobrażać".